Okrągły wzór z różnego koloru włóczki jest znakomitym pomysłem na podkładki, maty czy dywaniki. Można z niego uzyskać nawet muszelkową torebkę - wystarczy złożyć ją na pół i wszyć zamek :)
W poniższym projekcie urzekła mnie kolorystyka i prosty wzór, który finalnie jest bardzo efektowny. Takie podkładki sprawdzą się zarówno w tradycyjnych jak i nowoczesnych, jasnych pomieszczeniach.
Nie wiecie jakie buty założyć na romantyczną randkę (a może nawet ślub) na plaży?
Szpilki są najbardziej eleganckie, ale za głęboko mogą się wbić w piach i okaże się, że łatwiej będzie iść na czworakach (tracąc trochę z uroku osobistego w oczach przyszłej sympatii).
W klapkach to tak trochę po domowemu. Równie dobrze można iść boso, jeśli nie boimy się opinii, że nie stać nas na jakiekolwiek buty.
Podaje rozwiązanie: klapki na boso, czyli bez podeszwy. Nie wiem jak to przetłumaczyć z angielskiego (barefoot sandals), żeby najbardziej oddać sens tego cuda. Może "gołostopki"? Chyba, że jest bardziej profesjonalna nazwa, o której nie słyszałam, to proszę, piszcie w komentarzach :)
Są bardzo proste, do zrobienia w godzinkę, może nawet krócej. Kilka ładnych projektów i darmowy wzór (na końcu posta) podaję jak na tacy ;)
Nie lubię się chwalić, ale tym razem nie mogę się powstrzymać :)
Dostałam ostatnio dość nietypowe zamówienie - wełniane kapcie dla gościa, który będzie w nich biegał po Warszawie :) Zamówienie zawierało jeszcze "kocyk" w kształcie banknotu, ale ostatecznie ten pomysł nie został zaakceptowany.
Najbardziej zwariowaną rzeczą w tym wszystkim był termin realizacji. Zamówienie zostało złożone w czwartek, a gotowy produkt miał być w Warszawie w poniedziałek rano. Nie byłoby w tym nic dziwnego ani przerażającego, gdyby w każdym sklepie był nieskończony wybór włóczek. Ale jak każda dziewiarka wie, jest to rzecz nierealna w mniejszych miastach. Zamówienie włóczek przez internet nie wchodziło w grę.
W piątek w "największym" sklepie pasmanteryjnym w Bielsku-Białej przy ul. 11 Listopada, włóczek w tych konkretnych kolorach było jak na lekarstwo. Nie obyło się bez połączenia kilku rodzajów, aby osiągnąć odpowiednią grubość włóczki.
Kapcie miały mieć dość gruby splot, wiec robiłam je na drutach nr 10. Kolory włóczki także zostały starannie dobrane. Wieczorem w piątek nastąpiły prace początkowe, w niedziele rano zakończone i odesłane pociągiem do Warszawy na plan zdjęciowy :)
Tak w skrócie wyglądały nocne prace :)
Guziczki zostały już doszyte na miejscu przed zdjęciami.
Kapcie miały wyglądać na "babcine". Nie do końca też było wiadomo czy zagrają w reklamie. Efekt widocznie został osiągnięty, skoro 3 minuty przed kręceniem realizator zdecydował się ich użyć :)
I fajnie, ja jestem zadowolona :)
Ps. Podobno będzie seria tych filmików, więc od dzisiaj każda przerwa reklamowa w środku filmu nie będzie mnie tak irytować ;)
W swojej "karierze" dziewiarskiej udało mi się zebrać kilka par różnego rozmiaru drutów i szydełek. Zawsze jednak mam problem z tym, aby utrzymać je w jednym miejscu. Próbowałam różnego rodzaju schowków, organizerów i futerałów, ale ten przypadł mi najbardziej do gustu. Wystarczą dwa arkusze filcu w dowolnym kolorze i niewielkie umiejętności szycia na maszynie. Można też w dowolny sposób go ozdobić, chociaż mi się podoba taki jaki jest teraz :)
Kto powiedział, że przedmioty wydziergane na drutach kojarzą się wyłącznie z zimą? A oto dowód, że można zrobić także coś na lato :) Taka torba w sam raz nadaje się na letni wypad na miasto, za miasto a może nawet gdzieś dalej.
To mój pierwszy projekt z t-shirt yarnu. Jestem bardzo zadowolona, bo z dwóch motków wyszło dość "dużo" rzeczy :) Użyłam szydełka nr. 12 i niezbyt mocno ściskałam oczka, to dlatego, że yarn jest naciągliwy i sam sie zaciska. Koszyki i dywanik wyszły miękkie (jak na taki gruby materiał). Jak widać, nie tylko ja jestem zadowolona z produktu końcowego ;)
Pogoda coraz ładniejsza więc nie ma już powodu siedzieć w domu. Stąd też moja dłuższa przerwa na blogu. Podczas codziennych spacerów z moimi chłopcami zauważyłam, że moja duża torba nie do końca się sprawdza. To jest za sztywna, to za mało mieści, a jak już ją wypakuję, to zajmuje za dużo miejsca.
Znalazłam coś, co powinno zaspokoić moje wygórowane wymagania :)
Nigdy nie pokazywałam pracy w toku, dzisiaj robię to po raz pierwszy. Wcześniejszy post z bucikami również wprowadza nowe zmiany.
Jeszcze mi brakuje zielonego kompletu, ale myślę, że niedługo powstanie :)